Link (me) edIn :)

July 16, 2008 – 8:47 pm dodał: Arvind Juneja

Hejo, z racji zmiany taktyki linkedinowej zapraszam do kontaktu na tejże platformie :)

View Arvind Juneja's profile on LinkedIn

mail do zaproszeń to moje_imię@moje_nazwisko.info :)

Google Gears

July 16, 2008 – 2:15 am dodał: Arvind Juneja

z okazji walki z www.sobienie.pl (ktoś mi zasugerował żebym zamiast joomli skorzystał z wordperssa.. teraz szukam alternatywy dla WP-United do integracji wp z phpbb.. macie jakąś?) postanowiłem zrobić update bloga do wersji 2.6 . Update przebiegł szybko i sprawnie. I choć nowe wersje wordpressa odrzucają mnie od strony panelu administracyjnego to zauważyłem nowy fascynujący guzik o nazwie “turbo” w prawym górnym rogu panelu :

Oczywiście ochoczo kliknąłem guziczek oczekując jakichś fajerwerków… i dostałem szybkie info żebym się przeniósł na http://gears.google.com/ i zainstalował bo :

Gears is an open source project that enables more powerful web applications, by adding new features to your web browser:

no to zainstalowałem, zrestartowałem firefoksa, wchodze do panelu, ponownie naciskam Turbo i pojawia mi się taki fajny monit w którym naciskam guzik “Enable Gears” i … Google Gears Security Warning :

po tym monicie zaczyna zapisywać dane na moim dysku…

W międzyczasie ja zaczynam czytać, co to właściwie robi i gdzie to przechowuje. W przypadku systemów windowsowych pliki znajdują się w katalogach systemowych użytkownika w których przechowywane są dane zawierające ustawienia aplikacji, np.

W Windowsie Vista firefox zachowa dane w :

C:\Users\%USERNAME%\AppData\Local\Mozilla\Firefox\Profiles\{PROFILE}.default\Google Gears for Firefox

Przeleciałem więc prędko do takiego folderu na moim dysku, znalazłem tam

w folderze “blog.juneja.info” znajduje się jeszcze jeden folder o nazwie “http_80″ a w nim z kolei znajduje się folder “wp_http_blog.juneja.info_managed[1]#localserver” w którym z kolei znajduje się masa plików z wordpressa (grafika, css, js itd.).

no i niby brzmi fajnie, że niby szybciej itd. ale różnicy specjalnie nie widzę.. no to czytam dalej co tam Google napisało o swoich girach, może znajdę jakieś inne strony na których po instalacji faktycznie odczuję różnicę.. np. gdyby taki GoldenLine miał.. ale to przecież trzeba by w serwisie wprowadzić…

i jak tak sobie dumałem co i jak trafiłem na taki oto tekst :

But alas, if only it were a reality that every site was Gears enabled — the internet faster and available anywhere. You’d need every site to implement Gears — GearsMonkey to the rescue!

By using Google Gears with the Firefox Greasemonkey plugin, you can inject Gears code into any website that you want. Don’t wait for your favorite website to enable offline support — do it yourself.

http://code.google.com/support/bin/answer.py?answer=81101&topic=11982 < tutaj możecie przeczytać jak przenieść…. wikipedię offline.. sick? może trochę sick, jednak z racji przeprowadzki i powrotu do neo 512 chyba lepiej nie mogli trafić z tym dodatkiem dla mnie…

podsumowując, ciekawe ile zająłby youtube offline….
ciekawe kiedy pojawi się pierwszy robak który będzie wykorzystywał girsy…

fhr - fast hit recovery .. znaczy, ogarnij się!

July 3, 2008 – 6:39 pm dodał: Arvind Juneja

z okazji oficjalnych informacji o Diablo III które pojawiły się już jakiś czas temu zerknąłem na forum diablo i przypomniałem sobie o temacie o którym już dawno chciałem napisać. Na początku jednak chciałbym wyjaśnić o co chodzi z tym fhr.

FHR to fast hit recovery. Wskaźnik procentowy który ustala jak dużo czasu zajmie nam podniesienie się z gleby po uprzednim oberwaniu od przeciwnika. W diablo jest to baaaardzo ważna wartość bo dzięki niej możemy się szybko otrząsnąć od mocnych ciosów i dalej atakować…. ale to tak tytułem wstępu..

zapewne juz wiecie o czym chciałbym Wam dziś powiedzieć… a jak nie wiecie to nawet lepiej, znaczy że mam sens dalej pisać..

jest takie powiedzenie, no risk no fun. Można też powiedzieć że bez ryzyka daleko się nie zajdzie i z własnego doświadczenia potwierdzam że tak właśnie jest. Każdego dnia stawiamy czoła ogromnej ilości wyzwań które niosą ze sobą mniejsze/większe ryzyko. Mając na uwadze swoje priorytety ustalamy jak daleko możemy się posunąć i jeśli jakieś wyzwanie niesie ze sobą prawdopodobieństwa odniesienia dużych strat wielu z nas je po prostu omija …

i nie powiem że to źle… chociaż Wy już pewnie wiecie że to źle..
i nie powiem że jak weźmiecie to Wam się uda… powiem Wam jednak że jeśli Wam się nie uda to jednak coś zyskacie, doświadczenie.. i ktoś spyta, co mi po doświadczeniu skoro dostałem w dupsko?

a już mówię, fhr, załóżmy że jesteśmy taką postacią z gry i przy okazji każdej porażki dochodzi nam +10 do FHR.. musimy się nauczyć nie tylko uczyć na swoich porażkach ale i tego co wyznacza np. prawdziwego sportowca.. szybko się podnieść i z głową do góry iść przed siebie do następnych wyzwań.. z czasem uodpornimy się na strach przed wyzwaniem a okres PO ew. porażce skróci się na tyle że będziemy mogli pewniej iść przed siebie…

zawiłe? może trochę zawiłe.. warte jednak przemyślenia..warto się przewracać, warto się uczyć dlaczego się przewróciliśmy, warto się uczyć szybkiego wstawania, warto iść dalej… warto wyrobić sobie większą - jednak z rozsądkiem - granicę dopuszczalnego ryzyka.. życie naprawdę staje się łatwiejsze..

po prostu ogarnijcie się! i zrócie z tego sztukę..

Deklaracja Blogera…

June 25, 2008 – 3:06 am dodał: Arvind Juneja

lud przemówił, to i ja się przyłączę, chcecie deklaracji? zadeklarujcie się sami…..
ja ze swojej strony deklaruję pełną gotowość do walki z cenzurą i kontrolą tego co się będzie działo w sieci…
tudzież tego co już się dzieje… w chinach dali radę, w Polsce też damy..

pamiętajcie, sieć należy do nas i nikt i nic nam jej nie odbierze…

madre, ale to zabrzmiało… źle ze mną? :)

p.s. ten wpis ani żaden inny mego autorstwa nie powinien być interpretowany inaczej niż zwykła deklaracja gotowości do ew. działań propagandowych nie łamiących prawa….
prawa sieci…. jeśli go nie znacie to nawet nie próbujcie wchodzić na nasz teren…

Nosce te ipsum…temel nosce..

June 24, 2008 – 2:45 pm dodał: Arvind Juneja

znaczy się poznaj siebie.. jak w Matriksie… ale w tym samym filmie pada inne zdanie

“czasem, niewiedza to błogosławieństwo”

czasem wiedząc za dużo o sobie, czasem rozumiejąc za bardzo swoje emocje, reakcje i zachowania wyzbywamy się  tego co naturalne… co chcę przez to powiedzieć? naturalnym jest że kiedy dzieje się coś złego ludzie są przerażeni, smutni, zestresowani… naturalnym jest że pewne zdarzenia wywołują szok i zdziwienie…wbrew pozorom, czasem fajnie się przestraszyć czy zasmucić… czasem fajnie nie wiedzieć co się dzieje, nie rozumieć co się dzieje….

czasem, niewiedza to naprawdę błogosławieństwo…
ale jak to mówią, coś kosztem czegoś…

shit happens, don’t worry be happy etc etc…

#ppp - pau bhaji

June 24, 2008 – 1:57 pm dodał: Arvind Juneja

no więc tak, men’s health ma swojego “Mężczyzna + gotowizna = łatwizna” czy coś w ten deseń.. ja mam swoje #ppp z blipa :) tak więc wybrałem się do kuchni świata w poszukiwaniu żarełka na obiad.. znalazłem coś z serji “Heat&Eat” o nazwie Pau Bhaji… efekt tego widzicie na obrazku niżej :)

  • Skala Ostrości (w skali azjatyckiej*) - 7/10
  • Smak - 8/10

paubhaji.jpg

* o co chodzi? ano jeśli kiedykolwiek próbowaliście “różnych ostrości” to wiecie że jest ogromna różnica między “ostrą kuchnią azjatycką” a np “meksykańską”…  ja się generalnie nie znam na gotowaniu, ni ciut, ale o ostrym jedzeniu coś wiem :) 

najk niu dżenerejszyn?

June 19, 2008 – 8:04 pm dodał: Arvind Juneja

no nie no, I’m impressed.. po krótkiej sesji bluejackingu w złotych (man must learn right?) wchodzę sobie do sklepu Nike i nagle telefon z uaktywnionym bluetoothem zaczyna mi brzęczeć… patrzę a tu “wiadomość Bluetooth od Nike” .. pytają czy chcę przyjąć no to mówię ‘yes please’ i dostaję po chwili filmik na którym Błaszczykowski pokazuje trening na sali…

nowa forma reklamy? czy może spam? mówcie sobie co chcecie, ja więcej bt w miejscu publicznym nie włącze :)

choć filmik całkiem fajny….

David Belle zabiera zabawki i idzie do domu…

June 17, 2008 – 12:33 am dodał: Arvind Juneja

będący w temacie i korzystający z serwisu “Overground.Com.Pl” mieli już z pewnością okazję na dotarcie do takiej notki

“Jean-François Belle zadzwonił do mnie dziś, 13 czerwca 2008, dokładnie o 18:32. Oto streszczenie tego, co mi powiedział:
• Ja (Jerome, właściciel domeny parkour.net oraz osoba odpowiedzialna za tę stronę) nie powinienem w żaden sposób łączyć Davida Belle’a ani jego rodziny z grupą Yamakasi, ponieważ wiążą się z nimi pewne wypadki.
• Muszę usunąć ze strony wszystko, co odnosi się do Davida Belle’a lub jego rodziny.
• Zostanie mi dostarczone upomnienie.
• Słowo “parkour” jest zastrzeżone i chronione prawem, a oni (David Belle, Jean-François Belle itd.) chcą je odzyskać.
• David zgadza się z powyższym.”

i ja powiem tak.. David Belle to człowiek który dał wielu ludziom pewną ideę, motywację do tego by pracować nad swoją fizycznością… psychiką.. i podejściem do tego co i jak robimy. David Belle to człowiek który ODDAŁ światu swój pogląd na rzeczywistość… ODDAŁ a świat go PRZYJĄŁ …

Teraz David nie potrafi udźwignąć ciężaru tego co zrobił i tego co zrobili z tym ludzie którym to przekazał i najnormalniej w świecie zebrał zabawki i poszedł do domu bawić się w samotności..ale czy do końca? Nie, bo zabiera tylko opakowania swoich zabawek.. one już wsiąknęły w pozostałych będących mentalnie razem z nim w piaskownicy…

Pytanie teraz do Was, co Wam to zmienia? Jeśli mieliście okazję pożyć ideą Parkour to nie powinno Wam to zmieniać nic. Zabranie nazwy tego co tkwi w Was to tylko zabranie głupiej plakietki przez którą na “scenie” i tak są same problemy (a bo to nie parkour, a bo to freerun itd itd…).. David Belle coś nam dał, nie da się zaprzeczyć. Przykre że tak formalnie do tego podszedł ale i zrozumiałe, ja też dostałem kilka maili z informacją że ktoś po obejrzeniu mojego filmu zrobił sobie krzywdę i to moja wina… doskonale rozumiem że jest to dość duża odpowiedzialność jednak w takich sytuacjach trzeba pamiętać że każdy jest kowalem swojego losu…   no ale ok, David jest sławny i takie “złe głosy ludu” (tego poza sceną PK, tego który płaci za oglądanie jego filmów i reklam z jego udziałem…) dają mu -1pkt do fejmu…. i dodają +10 do flejmu..

  • Dla mnie “Parkour” to coś co weszło we mnie i nigdy nie wyjdzie.
  • Dla mnie “Parkour” to coś co zmieszało się z tym co było we mnie i teraz jest moje.
  • Dla mnie “Parkour” którym posługuje się teraz David to słowo, tak jak kopytko. Po prostu słowo.

dlatego tego “newsa” potraktuję jak odebranie mi praw do używania słowa bagietka… i dalej będę robił to co robiłem do tej pory. A Davidowi życzę komercyjnego sukcesu  bo wszystko inne chyba już osiągnął (i nie mówię tego z przekąsem bo mam do niego szacunek i doskonale rozumiem jego decyzję choć sam postąpiłbym inaczej)…

tak więc, róbcie co robiliście.. tego do co jest w Was nikt Wam nie odbierze i to nie podlega dyskusji.
a ja już zrzuciłem 3-4 kg w ok miesiąc więc jako człowiek pracujący jestem zachwycony :)
wracam do formy i tego samego życzę Wam.

Jak oglądać Euro 2008 w Internecie?

June 7, 2008 – 8:22 pm dodał: Arvind Juneja

obserwując życie na blipie można się dowiedzięc ciekawych rzeczy, np. można oglądać Euro 2oo8 w Internecie :)

  1. Wchodzimy na : http://euro2008.atm.com.pl/
  2. Przechodzimy na Mecze-Online
  3. Klikamy na profil użytkownika (mimo że jest nieaktwyny)
  4. Klikamy “zarejestruj”
  5. Odbieramy maila i aktywujemy konto.
  6. Wyłączamy stronę! NIE ŚCIĄGAMY programu IPLA.
  7. W przeglądarce * wpisujemy adres : mms://77.79.212.196/euro/1
  8. Gdy pojawią się komuniakty ( czy chcemy odpalić WMP, czy chcemy zaktualizować) klikamy na TAK.
  9. Jak się zaktualizuje w podane pola Login / Haslo podajemy dane z rejestracji :)
  10. Oglądamy mecz.

* Jeśli komuś ten link nic nie da - bo np. po wpisaniu nic sie nie dzieje - to

  1. Otwieramy Windows Media Player
  2. Klikamy Plik -> Otwórz URL
  3. Wklejamy URL i dalej jak w pierwszej opcji.

UWAGA! Regulamin serwisu zawiera taką notkę.

Użytkownikiem Serwisu może być jedynie osoba, która zarejestruje się w serwisie Euro 2008 i jednocześnie nie jest abonentem usług dostępu do sieci Internet świadczonych przez Telekomunikację Polską SA i/lub Netia SA ani operatorów sieci zagranicznych, zaś odwiedzającym jest każdy użytkownik Internetu; osoby odwiedzające serwis Euro 2008 nie muszą stawać się jego użytkownikami (rejestrować się).

z czego wynikało by że użytkownicy Netii oraz TP S.A nie mają dostępu do tego streamingu. W takiej sytuacji trzeba poszukać proxy. Ale oglądam mecz więc chwilowo nie poszukam… jeśli ktoś może to potwierdzić to dajcie znać!

Podziękowania dla ^opi za linka mms :)

Kariera, nr. 1

May 27, 2008 – 7:43 pm dodał: Arvind Juneja

noo… zrobił ktoś gazetę o karierze..  Andersen Polska tak dla ścisłości.. na pierwszy rzut oka widzimy okładkę przypominającą jakieś inne pismo… którego bynajmniej nie chciałbym widzieć na swoim biurku.. no ale nic, nie oceniaj po okładce :)

wchodzę więc i ofcourse najpierw lece przeczytać wywiad z Brańskim i tu się muszę zatrzymać. Ja nie wiem kto się zajmuje składem tej gazety ale musi się jeszcze duuuuużo nauczyć. Na 4 stronie w spisie treści umieszczono zdjęcie Brańskiego… bez nogi :) grafik tak się rozchulał w tym kolażu że chyba nie robiło mu różnicy co gdzie utnie… a efekt możecie obejrzeć sami… mało tego, w tym numerze chyba się na nim uwzięli bo w wywiadzie umieszczono zdjęcie wycięte przy pomocy… gumki lub ew. magicznej różdżki z  duuuużą tolerancją… efekt w skali 1 do 10…  a sami sobie oceńcie.

No ale ok, nie po to kupuje się taką gazetę by popatrzeć na zdjęcia. Tzn. nie wiem po co kupuje się takie pisemko, przecież wszystko mamy na GL :) ale zgaduję że ktoś może czegoś tam szukac (np. nazwisk Hr’owców :P pozdrawiam pewnych handlowców :)).

Co mozna znaleźć w najnowszym numerze możecie znaleźć tutaj : http://magazynkariera.pl/index.php?id=3&site=aktualny_numer

Co mi się podobało? Podoba mi się “zakładka” Ciekawy Zawód. W aktualnym numerze przedstawiony w niej został zawód Media Planner. Dlaczego podoba mi się ta “zakładka”? Bo w naszym kraju wiele osób nie wie co ma w życiu robić bo nie wie jakie są możliwości. Wciąż znaczna liczba początkujących karierowiczów żyje przekonaniem że istnieje ograniczona liczba zawodów a to przecież nie prawda…. mam nadzieję że będą ten dział rozwijać bo świadomość trzeba podnosić…

Podoba mi się “zakładka” Prawo Pracy jednak jest zdecydowanie za mała… na coś takiego poświęcił bym conajmniej 2 strony chociaż i tak, odpowiedź na takie pytania szybciej znajdziecie na GoldenLine… no ale fakt, gazetę można zabrać do autobusu :P

Nie podoba mi się “Krok przed Etatem”… wiem że jest to kwestia preferencji jednak wg. mnie pracy na rynku jest tyle że jeśli ktoś chce się do niej przygotować to powinien spróbować… właśnie pracy.. nie praktyk.

  • Praktyki darmowe = w życiu. Są oczywiście branże w których cieżko o prace (tak jest ponoć w branżach wydawniczych, mediowych itp.) więc praktyki w takim przypadku są “w miarę ok”.. no jak nie ma innego wyjścia to co poradzić?
  • Praktyki płatne + opcja z przejsciem na etat… paranoja. To nic innego (w większości wypadków) jak okres próbny w którym  po prostu traktują Was mniej powaznie i płacą o połowe (albo i mniej) tego niż dostalibyście na normalnym okresie próbnym…
  • Praktyki letnie, płatne - ok. Jeśli ktoś Wam oferuje prace na określony czas, nie wymaga od Was nic i chce Wam zapłacić to ok. Inne formy “nie nie nie”.

Wyjątek jest taki że niektóre firmy traktują praktykantów tak jak zwykłych pracowników na okresie próbnym (np. firmy ze złotej czwórki, choć tam w zwizku z wymaganiami stawianymi przed pracownikami ciężko zacząć bez praktyk).

Poza tym jeszcze znalazłem artykuł w którym dowiedziałem się ile zarabiają policjanci (+ jakie mają dodatki etc.) i jak kupić sobie bank… frenchising jest cool :)

hmmm jest tam wszystkiego więcej ale nie chce mi się rozpisywać… czy warto kupić? gazetka nr.1 kosztuje 3.99, następne numery będą o złotówkę droższe i będzie to miesięcznik…   wydaje mi się że wszystkiego można się doszukać w sieci, w razie czergo można o to zapytać choćby na GL. Fakt, sam bym nie poszukał jak wyglada sprawa z franczyzą banków … ale czy to było warte 3,99? Dla mnie chyba nie. Z racji swojego zawodu muszę wiedzieć co wkłada się ludziom do głów w takich pismach.. i kto wie, może nie będę musiał kupować tego tytułu…

do tematu wrócimy przy 6 numerze… czyli za pół roku ;)