<br />
<b>Notice</b>:  Undefined variable: table_prefix in <b>/home/arvind/public_html/juneja/wordpress/wp-settings.php</b> on line <b>287</b><br />
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Arvind Juneja - Networking, Security, Management, Communities &#187; przemyślenia</title>
	<atom:link href="http://blog.juneja.info/category/przemyslenia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.juneja.info</link>
	<description>Arvind Juneja - Networking, Security, Management, Communities</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Jun 2010 23:44:14 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>pasja a kontrola&#8230;</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/pasja-a-kontrola</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/pasja-a-kontrola#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 02:42:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=225</guid>
		<description><![CDATA[mam takie wewnętrzne cuś co sprawia że jestem bardzo zaciekawiony światem, tym co zawiera i tym jak tą zawartością wpływa na ludzi. Fascynuje mnie słuchanie ludzi którzy opowiadają o swoich pasjach, obojętnie od tego czy to zbieranie znaczków, czy to śpiewanie czy też pływanie żabką &#8211; tu wiadomość do wszystkich którzy pływają żabką, pamiętajcie że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>mam takie wewnętrzne cuś co sprawia że jestem bardzo zaciekawiony światem, tym co zawiera i tym jak tą zawartością wpływa na ludzi. Fascynuje mnie słuchanie ludzi którzy opowiadają o swoich pasjach, obojętnie od tego czy to zbieranie znaczków, czy to śpiewanie czy też pływanie żabką &#8211; tu wiadomość do wszystkich którzy pływają żabką, pamiętajcie że to jest JEJ styl &#8211; czy zbieranie piasku z zakątków świata&#8230; dopóki tematem jest coś co kogoś porusza na tyle by się temu poświęcić jestem w stanie słuchać&#8230; staram się wtedy wczuć w te słowa i zobaczyć świat oczyma tej osoby i przez pryzmat jej pasji&#8230;<br />
sam też kiedy tylko pojawia mi się nowy temat staram się go zgłębić tak bardzo jak to tylko możliwe, staram się chłonąć pasję i szukać ich tam gdzie jest to możliwe&#8230; w zasadzie nie znam &#8220;czynności&#8221; które poza pracą wykonuję w wolnym czasie które robię &#8220;od tak&#8221;&#8230; jak gram w pokera to całym sobą, jak gram na gitarze &#8211; a raczej próbuję &#8211; to całym sobą, jak piszę &#8211; to całym sobą.. pracuję zresztą też, całym sobą&#8230; ale tego jest dużo&#8230; i dobrze&#8230; </p>
<p>smutno mi się jednak robi kiedy ktoś pozwala na to by stracić kontrolę nad swoją pasją&#8230; i sprawia że to ona ma kontrolę nad nim. Smutno mi się robi kiedy widzę perkusistę który oddał swoje życie pasji zamiast sprawić żeby pasja oddała się jemu. To on podpisał cyrograf i poszedł na studia muzyczne a teraz wywiesza w sklepach muzycznych białą kartkę &#8220;perkusista szuka pracy&#8221;&#8230; Martwi mnie kiedy widzę ludzi którzy odmawiają sobie pewnych rzeczy, pewnych &#8220;drobnostek jakie oferuje ten świat&#8221; bo np. subkultura w której są im nie pozwala&#8230; tracą oni panowanie nad tym co dotąd miało sprawiać im przyjemność, dać im uczucie wolności, spełnienia&#8230; teraz to &#8220;branża&#8221; sprawia czy mogą się cieszyć z tego co kochali tak jak by tego chcieli&#8230;</p>
<p>do czego zmierzam? jeśli jest coś takiego na świecie, co sprawia że podnosi Wam się ciśnienie, co sprawia że chce Wam się rozpoczynać nowy dzień, co sprawia że kiedy ktoś Was pyta na rozmowie kwalifikacyjnej o Wasze zainteresowania to nagle ożywiacie się, dostajecie + 100 do pewności siebie i czujecie się wielcy to zaprawdę powiadam Wam&#8230;</p>
<p>cieszcie się tym, korzystajcie z tego&#8230; ale nie pozwólcie na to by przejęło to nad Wami kontrolę&#8230;<br />
wszystko jest dobre, z umiarem&#8230; trzeba mieć dystans do świata.</p>
<p>Nic na tym świecie nie zostało stworzone specjalnie dla nas, dla jednostki. Branie więc tego co jest w 100% do siebie i podążanie tym jest najkrótszą drogą do zagubienia. Żadna teoria, żaden podręcznik, żadne nauki nie były przygotowane specjalnie dla mnie, dla Ciebie czy dla tego i tamtego&#8230; były dla nas, dla nich i dla tamtych&#8230; Z dystansem, moi mili, z dystansem.</p>
<p>cieszę się że mogę napisać na tym blogu po 4 miesiącach ciszy i wiedzieć że to przeczytacie&#8230;<br />
dziękuję :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/pasja-a-kontrola/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>23&#8230;</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/23</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/23#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 21:18:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=223</guid>
		<description><![CDATA[to był trudny rok&#8230; o ile 22 przeminął mi pod znakiem warszawy, pracy w banku etc. o tyle w tym roku życie udowodniło że na wsi czas wcale nie płynie wolniej.. a wręcz przeciwnie, znacznie szybciej&#8230; bo do wszystkiego daleko, bo ciężko znaleźć obok ludzi którzy chcą podziałać i wspólnie coś zrobić&#8230; bo 3 równoległe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>to był trudny rok&#8230; o ile 22 przeminął mi pod znakiem warszawy, pracy w banku etc. o tyle w tym roku życie udowodniło że na wsi czas wcale nie płynie wolniej.. a wręcz przeciwnie, znacznie szybciej&#8230; bo do wszystkiego daleko, bo ciężko znaleźć obok ludzi którzy chcą podziałać i wspólnie coś zrobić&#8230; bo 3 równoległe światy &#8211; miasto, wieś, internet &#8211; mają problem w kooperacji kiedy obok pracy jest też życie prywatne&#8230;<br />
nie mogę powiedzieć że ten rok nie przyniósł nic dobrego&#8230; udało mi się kupić samochód, udało mi się napisać część książki która w pierwszym miesiącu sprzedaży trafiła na 1 miejsce bestsellerów wydawnictwa, udało mi się rozruszać troszkę sobienie.pl, udało mi się znaleźć osobę z którą będę współtworzył mój własny serwis, udało mi się podzielić się wiedzą przed większą widownią na &#8220;Aulach&#8221;, udało mi się&#8230;. ech.. a może &#8220;udało się&#8221; to złe stwierdzenie&#8230; raczej powinienem powiedzieć że &#8220;kupiłem&#8221; to wszystko czym mogę się teraz pochwalić&#8230; tak, kupiłem&#8230; problem w tym że walutą nie były złotówki, franki czy jeny&#8230; walutą byłem ja sam&#8230; moja zdrowie, moja psychika, moje nerwy, ja..</p>
<p><strong>czy było warto? nie wiem, życie pokaże co będzie miało większy wpływ na przyszłość, czy to co kupiłem, czy to ile zapłaciłem&#8230;</strong></p>
<p>wiem jednak że skoro nawet muszę się nad tym zastanawiać to znaczy że coś jest nie tak.. w dzień urodzin poczułem efekty/koszty moich działań.. z jednej strony dostałem najwięcej życzeń w historii swojego krótkiego życia.. z drugiej w ciągu tego dnia przeprowadziłem kilka poważnych mało przyjemnych rozmów z bankami, pracodawcami &#8211; możliwe że przyszłymi &#8211; i samym sobą&#8230; z drugiej też strony finiszowałem ten dzień z dusznościami, łzami w oczach i bólami które przypominały mi &#8220;czujesz? czujesz? to ja, Twój organizm, dam Ci się teraz we znaki żebyś w tym roku zajął się mną lepiej&#8230; a teraz zapamiętaj sobie co będzie jak tego nie zrobisz&#8230;.&#8221; &#8230;ała&#8230;</p>
<p>wiem jeszcze jedno, są wokół mnie ludzie którym mogę zaufać, na których mogę polegać i którzy są kiedy ich trzeba&#8230; teoretycznie nic więcej nie potrzeba&#8230; teoretycznie bo jednak jeśli ja nie zadbam o siebie to ani oni ani nikt inny nic nie pomoże i będzie &#8230;.. sami wiecie co..</p>
<p>no ale nic, ogromny plus wszystkich tych minusów jest taki że są one tak wyraźne.. dokładnie wiem co spieprzyłem i choć nie koniecznie znam jeszcze rozwiązania dla wszystkich problemów to przynajmniej jestem ich w pełni świadom, widziałem je i mogę się z nimi zmierzyć&#8230; a jak wiecie, ja lubię się konfrontować z tym co we mnie i wokół mnie.. więc chyba powinienem się cieszyć :)</p>
<p>a przy okazji dodam że w tym roku planuję wrócić do pianina, uruchomić mój/nasz serwis i być dla tych którzy są dla mnie więcej niż dotąd&#8230; tyle ode mnie, happy birthday to me :)</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='610' height='400'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/CFSI9X6R1sE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/CFSI9X6R1sE' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='610' height='400'></embed></object></span></p>
<p>P.S. Jeśli bierzecie dosłownie każde słowo to proszę, po przeczytaniu tego nie komentujcie&#8230; komenty pod wpisem o soczewkach mnie dobiły :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/23/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Soczewki</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/soczewki</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/soczewki#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Jan 2009 01:33:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=201</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu pisałem o zmianie okularów a dziś chciałbym powiedzieć o czymś zbliżonym, o soczewkach&#8230; kiedy ktoś jest krótkowidzem &#8211; dosłownie i w przenośni &#8211; często sięga po soczewki zamiast po okulary, plusów jest wiele, są bliżej oka, nie widać ich, same się czyszczą w trakcie używania, nie parują itp itd.
Problem z soczewkami u [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu pisałem o <a href="http://blog.juneja.info/przemyslenia/zmien-okulary">zmianie okularów</a> a dziś chciałbym powiedzieć o czymś zbliżonym, o soczewkach&#8230; kiedy ktoś jest krótkowidzem &#8211; dosłownie i w przenośni &#8211; często sięga po soczewki zamiast po okulary, plusów jest wiele, są bliżej oka, nie widać ich, same się czyszczą w trakcie używania, nie parują itp itd.</p>
<p>Problem z soczewkami u krótkowidza jest jednak taki że to co dotąd widział czysto i wyraźnie &#8211; czyli to co znajdywało się najbliżej niego &#8211; staje się teraz trochę niewyraźne i stara się na to nie patrzeć&#8230;</p>
<p>jeśli połączyć to z faktem że o soczewkach bardzo łatwo zapomnieć możemy doprowadzić do sytuacji kiedy znajdziemy się w ślepym zaułku&#8230; nagle czyste stanie nam się to co daleko przed nami ale z jakichś powodów nie będziemy mogli dostrzec tego co widzieliśmy gdy dochodziliśmy do tej sytuacji&#8230;</p>
<p>może czasem lepiej nie patrzeć dalej jeśli kosztem ma być rozmycie tego co przed nami?<br />
bo wiecie, po to człowiek ma nogi żeby podejść do tego co jest za daleko, bez sięgania po dodatkową optykę&#8230;. ta, to była metafora&#8230; brawo.</p>
<p>ech&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/soczewki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>zwykły dzień (pauza) nie&#8230;</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zwykly-dzien-pauza-nie</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zwykly-dzien-pauza-nie#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 14:17:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=168</guid>
		<description><![CDATA[to nie jest zwykły dzień&#8230; nie ma godziny rozpoczęcia, nie ma godziny końca&#8230; są tylko zadania i cele&#8230; wstałem.. nie, nie wstałem, otworzyłem oczy i odpisałem na maile, odebrałem telefon z raz czy dwa.. zadzwonił kolejny telefon, powiedziałem że zaraz oddzwonię jak tylko znajdę papiery&#8230; to była gra na czas.. papiery już dawno były w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>to nie jest zwykły dzień&#8230; nie ma godziny rozpoczęcia, nie ma godziny końca&#8230; są tylko zadania i cele&#8230; wstałem.. nie, nie wstałem, otworzyłem oczy i odpisałem na maile, odebrałem telefon z raz czy dwa.. zadzwonił kolejny telefon, powiedziałem że zaraz oddzwonię jak tylko znajdę papiery&#8230; to była gra na czas.. papiery już dawno były w jego skrzynce tylko łoś nie wpadł na to żeby sprawdzic zanim do mnie zadwonił &#8211; taaak, do Ciebie mówię, next time najpierw sprawdź czy nie dostałeś maila a potem narzekaj że go nie masz &#8211; so anyway wróciłem do pracy&#8230; nie chwila, przerwa, musze się w końcu napoić i prowiant zorganizować..</p>
<p>zrzuciłem wszystko z biurka, włączyłem zasysanie sterowników i czegoś tam i poleciałem do sklepu&#8230; nie, to nie jest zwykły dzień.. stanąłem przed pułką pełną 2l butelek coca-coli &#8230; wziałem jedną &#8230; 1 litrową&#8230; pierogi, tak, wziąłem jeszcze do tego pierogi&#8230; ale takie z mięsem, nie ruskie jak zwykle&#8230; i 7 daysa&#8230; (pozdrawiama Tomasza ;])&#8230;</p>
<p>wróciłem do domu, psy jak zwykle marudzą, nawet kot się przypałętał&#8230; ja wiem, one próbują mnie odciągnąć od nieuniknionego &#8230; pierogi położyłem w kuchni, nie chowałem do lodówki, niech się rozmrożą a potem się je zrobi na obiad&#8230; czy li o 20 czy coś&#8230; co za różnica zresztą, ważne jest to co będzie teraz&#8230;</p>
<p>ważne.. siadam, zerkam&#8230; patrzę na jeden wskaźnik, 2017&#8230; patrzę na drugi wskaźnik 754&#8230;. nie, to nie rss&#8217;y&#8230; to zapowiedź długiego dnia który trwa aż się skończy&#8230;</p>
<p>oj będzie rzeźnia&#8230; c.d.n&#8230;..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zwykly-dzien-pauza-nie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kup Pan cegłe&#8230;</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/kup-pan-cegle</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/kup-pan-cegle#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2008 04:37:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[call of duty]]></category>
		<category><![CDATA[fallout 3]]></category>
		<category><![CDATA[GTA IV]]></category>
		<category><![CDATA[piractwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=166</guid>
		<description><![CDATA[pamiętacie stadion 10lecia? ludzików sprzedających GTA 5 w dniu premiery gta 2? płytki SIDI za 20 pln?
a moze pamietacie czasy kupowania gier poprzez mailowe składanie zamówień?
tak, tak tak tak, mówię o piractwie które kiedyś dla wielu było jedyną opcją dostania jakiegoś tytułu do ręki (zarówno z powodu dostępności jak i finansów)&#8230; i nie zaczynajcie nawet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>pamiętacie stadion 10lecia? ludzików sprzedających GTA 5 w dniu premiery gta 2? płytki SIDI za 20 pln?</p>
<p>a moze pamietacie czasy kupowania gier poprzez mailowe składanie zamówień?</p>
<p>tak, tak tak tak, mówię o piractwie które kiedyś dla wielu było jedyną opcją dostania jakiegoś tytułu do ręki (zarówno z powodu dostępności jak i finansów)&#8230; i nie zaczynajcie nawet z gadką w stylu &#8220;na porsche Cie nie stac to tez pojdziesz ukraść?&#8221; .. oczywiście że nie pójdę, bo mnie złapią ;)</p>
<p>wiecie o czym jest ten wpis? ano o tym że w momencie premiery GTA IV która miała miejsce najpierw na PS3 natrafiłem na bardzo dużą ilość artykułów, dyskusji i innego contentu którego przesłanie było mniej więcej takie &#8220;Konsolowcy dostają pierwsi bo nie piracili tyle co pecetowcy&#8221; i zacząłem się zastanawiać.. czy to już faktycznie jest ten moment w którym zaczynamy odczuwać skutki piracenia z przeszłości? OMG, oczywiście że tak, i to już od dłuższego czasu&#8230;</p>
<p>i nie zanudzając Was za bardzo uświadomiłem sobie jakie skutki ze sobą teraz przyniosło nasze dawne piracenie i szczrze powiem zrobiło mi się głupio a nawet wstyd&#8230; sumienie mnie męczyło do tego stopnia że postanowiłem więcej gier nie piracić, było mi o tyle łatwo że i tak nie mam za dużo czasu na gry to nie szukam co rusz to nowej&#8230;</p>
<p>Ok grudnia zeszlego roku ściągnąłem ostatnią grę, było to Call of Duty 4. Gra ta okazała się tak genialna że po przejściu Singla poszedłem do sklepu ją kupić i zacząłem grać online. I jest to moja ulubiona gra do dziś.</p>
<p>ostatnio jednak wyszła inna gra z którą łączył mnie sentyment, mianowicie kontynuacja Fallouta&#8230; Fallout3.<br />
W związku z tym że miałem bardzo bardzo bardzo zły dzień przez jakieś 3 miesiące (patrz &#8211; &gt; wypruty) postanowiłem pewnego pięknego dnia że tą grą sobie umilę czas&#8230; więc ją <strong>kupiłem</strong> i zadowolony wróciłem do domu, zainstalowałem na laptopie, uruchamiam i&#8230;&#8230; zwis. Pomyślałem &#8211; to pewnie Vista, albo laptop za słaby (a to dobre&#8230; heh, udał mi się ten żart) no to instalujemy na desktopie&#8230; Zainstalowałem, uruchamiam a ten do mnie żebym włożył płytę.. poczułem się jakbym sciagnal pirata a ten krzyczal ze nie mam oryginału.. no ale ok, szukam w sieci o co chodzi a tu nagle pojawia sie milion postów zasmuconych i wkurzonych graczy którzy mają podobny problem.. ten akurat oznaczał mniej więcej tyle że zabezpieczenia antypirackie tej gry są tak mocne że działają nawet na oryginał&#8230; rozwiązań problemu było multum jednak żadne nie zadziałało&#8230; w związku z czym zwróciłem grę do sklepu. Wiem, mógłbym sie wysilić i jakoś sprawić żeby zadziałała ale litości, nie po to ją <strong>kupiłem </strong>żeby się z nią męczyć&#8230; gdyby to był pirat, to pewnie znalazłbym rozwiązanie i nie psioczył na grę&#8230; moze nawet by mi się spodobała?</p>
<p>no trudno, zamieniłem tę gre na Call of Duty .. 5. Tam zadowolony bo już miałem pirata zainstalowanego do sprawdzenia czy warto (nie kupuje ciucha bez przymierzenia) i odpalam multi.. jednak stwierdziłem że nie wpiszę cdkeya do pirata&#8230; jakoś tak zaufania nie mam do piratów :P więc usunalem gre, instaluje ponownie i odpalam multi z czystej oryginalnej instalacji&#8230; fajnie, dziwnie troche (po przejsciu z CoD 4) ale moze byc.. rozlaczylo mi neostrade wiec postanowilem przejsc kampanie..</p>
<p>uruchamiam więc po raz pierwszy z oryginała opcje Single Player i co? wita mnie ten sam komunikat co w Fallout3 &#8230; po prostu nie wiedzialem co zrobic, ze zdziwienia roześmiałem się gromkim śmiechem, skopiowałem cracka z pirackiej wersji i tak na cracku pogrywam sobie na <strong>oryginalnej </strong>grze bo bez niego nie chce działać&#8230; fajnie?</p>
<p>ale to jeszcze nic, dzisiaj dorwałem GTA IV. Jako że znów neo mi padło pomyślałem że GTA IV to coś dobrego do zabicia chwili czasu. Odpalam i chcę zainstalować&#8230; najpierw oczywiście trzeba zrobić miejsce bo ta gra wymaga raptem 16GB wolnego miejsca..  Potem jak juz zainstalujemy gre z 2 DVD (dual layer kazda) to okazuje sie ze do uruchomienia jej potrzebne jest&#8230;.. tak tak, połączenie internetowe&#8230; jak juz wspominałem neo padło.. no ale ok, na laptopie odpaliłem blueconnecta na 238kbps i szukam odpowiedzi.. znalazłem instrukcję od firmy która robiła to boskie zabezpieczenie i okazuje się że trzeba sobie ściągnąć offline installer&#8230; czujecie to? Po angielsku powiem,  You have to <strong>download offline</strong> installer.. O ironio&#8230;</p>
<p>no ale ok, ściągnałem w pół godziny tego installera (całe 10mb) i udało mi się aktywować grę.. już chcę ją uruchomić i? i okazuje się że moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina że nie doczytałem że gra wymaga Service Pack 3 dla Windowsa XP&#8230; nie żebym tego *** nie chciał z wielu różnych powodów ale teraz okazuje się że bez tego gry nei uruchomię&#8230; a że to waży 500mb a neostrada działa jak działa to przy 16,6kb/s sp3 ściągnie się do jutra może&#8230; a i tak miałem reinstall robić to chociaż przed nim pogram sobie &#8230; albo i nie&#8230;</p>
<p>podsumowując,<br />
jest mi przykro że kiedyś piraciłem i jest mi jeszcze bardziej przykro że teraz jeśli nie chcę piracić to muszę cierpieć i do tego muszę za to płacić&#8230; nie bardzo wiem jak mam to odebrać, bo może to jest już ostateczna próba developerów do zachęcenia mnie do kupna przedrogiej ps3?</p>
<p>ale, ale tam nie ma myszki :(</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/kup-pan-cegle/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>wypruty</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/wypruty</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/wypruty#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Nov 2008 19:28:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=139</guid>
		<description><![CDATA[czuję się wypruty.. poważnie..
ostatnie miesiące były dla mnie masakrycznie wyczerpujące, począwszy od problemów z tepsą po długie i męczące wyczekiwanie pierwszego w życiu namacalnego śladu swojej &#8211; a mówcie se co chcecie &#8211; ciężkiej pracy&#8230; bah, nawet napisałem w międzyczasie rozdział do książki &#8230; wszystko to oczywiście doprawione awarią laptopa a następnie kupnem nowego który [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>czuję się wypruty.. poważnie..</p>
<p>ostatnie miesiące były dla mnie masakrycznie wyczerpujące, począwszy od <a href="http://www.goldenline.pl/forum/aby-pomoc-w-48-godzin/604616">problemów z tepsą</a> po długie i męczące wyczekiwanie pierwszego w życiu <a href="http://picasaweb.google.pl/juneja.arvind/KIAProCeeD?authkey=Acr36EnxcI0#">namacalnego śladu</a> swojej &#8211; a mówcie se co chcecie &#8211; ciężkiej pracy&#8230; bah, nawet napisałem w międzyczasie <a href="http://helion.pl/ksiazki/serspo.htm">rozdział do książki</a> &#8230; wszystko to oczywiście doprawione awarią laptopa a następnie kupnem nowego który okazał się zepsuty od nowości&#8230; pracą przez 3 dni via przeglądarka w telefonie (sic!)&#8230;.no i faktem że po tę chwilę mam 283kbps i ból głowy jak po 2 dniowym piciu&#8230;</p>
<p>ale to nie %.. to dziwne uczucie nagłego uspokojenia się wszystkiego wokół mnie&#8230; neo zaraz zacznie działać, kijanka w garażu, rozdział u wydawcy, laptop naprawiony.. wszystko wraca do normy.. ale za szybko, zbyt gwałtownie.. jak u nurka który w ułamku sekudny po utracie tlenu wynurza się z 200m .. jak nagła zmiana ciśnienia w samolocie..</p>
<p>cisza boli, c&#8217;nie? i co gorsze, nie da się jej zagłuszyć&#8230;</p>
<p>p.s. dla tych co się zastanawiali na blipie, nie ma czegoś takiego jak imieniny dla imienia arvind. Ale i tak miło że szukaliście.. aa i jeszcze jedna rzecz, <a href="http://www.sobienie.pl">www.sobienie.pl </a>są znów online, mile widziane komentarze opinie i whateva&#8230;</p>
<p>aaaaa ide&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/wypruty/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zazdrość</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zazdrosc</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zazdrosc#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Oct 2008 23:36:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=130</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie dzielą się na tych, co im się zazdrości i co oni zazdroszczą.
Wiesław Myśliwski — Kamień na kamieniu(Rozdział V Matka)
taa.. zazdrość.. zdarza Wam sie  &#8221;zazdrościć&#8221; ? mi tak.. ale zazdrość którą odczuwa zmieniła się.. to już nie to &#8220;ale on ma fajną zabawkę&#8221; co kiedyś.. nie wiem, może czas mi pokazał że na tą zabawkę ktoś ostro [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Ludzie dzielą się na tych, co im się zazdrości i co oni zazdroszczą.</p>
<p><a href="http://cytaty.eu/autor/wieslawmysliwski.html">Wiesław Myśliwski</a> — <a href="http://cytaty.eu/zrodlo/kamiennakamieniu.html">Kamień na kamieniu</a>(<em>Rozdział V Matka</em>)</p></blockquote>
<p>taa.. zazdrość.. zdarza Wam sie  &#8221;zazdrościć&#8221; ? mi tak.. ale zazdrość którą odczuwa zmieniła się.. to już nie to &#8220;ale on ma fajną zabawkę&#8221; co kiedyś.. nie wiem, może czas mi pokazał że na tą zabawkę ktoś ostro zapracował &#8211; sam to odczułem na sobie &#8211; może po prostu zrozumiałem że patrzeniem na to co ktoś ma i myślenie <strong>jak szkoda że ja tego nie mam </strong> jest mniej skutecznie niż myślenie <strong>co zrobić żebym to miał </strong>i <strong>działanie</strong>&#8230; jedyne czego zazdroszczę dzisiaj to tego z czym ludzie się rodzą.. a jest to np. głos.. </p>
<p>zawsze chciałem śpiewać, wiecie? kiedyś nawet próbowałem.. na obozowych &#8220;festiwalach&#8221;.. nawet wygrałem jakiegoś pluszaka.. oj zazdroszczę afroamerykanom tego ich glosu.. u nich śpiew jest tak normalną umiejętnością jak robienie wsadów :)</p>
<p>ale wiecie co jest dobrego w &#8220;zazdrości&#8221;?</p>
<p><span id="more-130"></span></p>
<p>kiedy spytasz kogoś &#8220;czego Ty tak naprawdę chcesz&#8221; to wiele osób nie będzie wiedziało co odpowiedzieć.. jeśli jednak każesz tej osobie zastanowić się czego i komu zazdrości.. zazdrość pokazuje co jest dla nas ważne&#8230; zatem poznanie tego co budzi w nas zazdrość pozwala lepiej poznać siebie i swoje potrzeby&#8230;</p>
<p>ale nie tylko, jest jeszcze zazdrość w związkach..</p>
<p>wiecie co ona oznacza? ja wiem że pewnie jest milion książek na ten temat ale ostatnio zrozumiałem że zazdrość w związku to swego rodzaju wskazówka. Zazdrość w związku pokazuje nam w których sferach czujemy się w tym związku niepewni. Pokazuje nam, nad czym powinniśmy popracować! Jeśli więć następnym razem poczujecie to wredne ciśnienie w serduchu i poczujecie swąd zazdrości to nie zaczynajcie rozmowy o tym że &#8220;ej bo jestem zazdrosny&#8221; tylko zastanówcie się czemu tak to odczuwacie i wykorzystajcie! takie wskazówki nie pojawiają się codziennie &#8211; a przynajmenij nie powinny :P &#8211; więc jeśli już się nadarzy to warto ją wykorzystać żeby poprawic swoje życie&#8230;</p>
<p>podsumowując zazdrość nie jest zła, pozwala nam poznać swoje pragnienia, słabości .. pozwala zrozumieć strach..a wszystko co pozwala nam się dowiedzieć czegoś więcej na nasz temat ma ogromną wartość.</p>
<p>wykorzystajmy ją&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zazdrosc/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>zachwyć się &#8211; podniety dnia codziennego :)</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zachwyc-sie</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zachwyc-sie#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Sep 2008 22:08:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=123</guid>
		<description><![CDATA[wiecie co? muszę się przyznać do pewnej słabości.. lubię się zachwycać .. czym? a dosłownie wszystkim.. lubię się zachwycić nowo nabytym przedmiotem, obojętnie jak marny by nie był.. lubię się zachwycić tym że skorzystałem z jakiegoś fajnego programu, bo przecież on jest taki użyteczny.. wiem że jest kupa innych, bardziej wypasionych ale co za różnica? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>wiecie co? muszę się przyznać do pewnej słabości.. lubię się zachwycać .. czym? a dosłownie wszystkim.. lubię się zachwycić nowo nabytym przedmiotem, obojętnie jak marny by nie był.. lubię się zachwycić tym że skorzystałem z jakiegoś fajnego programu, bo przecież on jest taki użyteczny.. wiem że jest kupa innych, bardziej wypasionych ale co za różnica? spełnił swoją funkcję i to było fajne&#8230;</p>
<p>lubię słuchać ludzi którzy się chwalą, lubię słuchać o ich dokonaniach, albo o relacjach z jakiegoś niesamowitego zdarzenia którego byli świadkiem.. lubię przyjąć ich &#8220;ekscytację&#8221; tym co mówią.. to takjakbym dostał kawałek uśmiechu od nich :)</p>
<p>lubię się zachwycać tym że komuś znajomemu coś wyszło, przecież to takie cudowne coś osiągnać&#8230;</p>
<p>ostatnio też lubię się zachwycać zdjęciami które robię.. np takim <a href="http://picasaweb.google.pl/juneja.arvind/Kotek" target="_blank">kotkiem</a> czy <a href="http://picasaweb.google.pl/juneja.arvind/Jesien#" target="_blank">jesiennymi klimatami</a> .. marne? nie wiem, wiem za to że są moje i mam prawo z nimi zrobić co zechcę, np. mogę się nimi zachwycić :)</p>
<p>fajnie jest czerpać uśmiech z każdego milimetra otoczenia&#8230;</p>
<p>czasem ktoś mi zarzuca że jestem zadufany w sobie, że się przechwalam, że jestem ble, że mam o sobie za wysokie mniemanie itp&#8230;</p>
<p>ja zdaję sobię sprawę z tego że nie jestem ideałem, ba, daleko mi do ideału&#8230; znam swoją wartość i generalnie jestem jej świadom&#8230; a to czy mimo tego jak niska by ona nie była potrafię z głową do góry iść każdego dnia to zasługa właśnie tego że potrafię się cieszyć z małych sukcesów których w naszym życiu jest pełno&#8230; trzeba je tylko dostrzec&#8230;</p>
<p>czemu więc i mi zdarza się zdołować? no ludzie, proszę Was, jesteśmy tylko ludźmi :) Ying Yang right? za długo patrząc w słońce możemy sobie wypalić oczy&#8230; a takie łezki nawilżą&#8230; a jak będzie ich sporo to z przejaśnieniem przyniosą tęczę..</p>
<p>a wiecie co mnie w tej chwili np. strasznie zachwyciło i ucieszyło? że aż mam uśmiech od ucha do ucha? :)</p>
<p>ano to, że to co w tej chwili przelewam o tu w tego oto posta zaraz zobaczycie :) przeczytacie i może, może się nawet uśmiechniecie! :)</p>
<p>just try it ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/zachwyc-sie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ja też jestem idiotą? :)</title>
		<link>http://blog.juneja.info/marketing/ja-tez-jestem-idiota</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/marketing/ja-tez-jestem-idiota#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Sep 2008 01:13:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[agito]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=118</guid>
		<description><![CDATA[Podążając tropem ^fanatyka zwróciłem uwagę że ostatnio coraz więcej kupuję przez internet. Przez ostatnie kilka tygodni skorzystałem chyba z conajmniej 4 różnych sklepów internetowych + allegro.pl .
Przed godziną zorientowałem się że mój kompjuter trochę się ślimaczy bo jedzie na sdramach.. no mniejsza o szczegóły, grunt że postanowiłem coś z tym zrobić i zacząłem przeglądać allegro [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podążając tropem <a href="http://webfan.pl/podobno-jestem-idiota-kupuje-taniej-w-internecie.html">^fanatyka</a> zwróciłem uwagę że ostatnio coraz więcej kupuję przez internet. Przez ostatnie kilka tygodni skorzystałem chyba z conajmniej 4 różnych sklepów internetowych + allegro.pl .</p>
<p>Przed godziną zorientowałem się że mój kompjuter trochę się ślimaczy bo jedzie na sdramach.. no mniejsza o szczegóły, grunt że postanowiłem coś z tym zrobić i zacząłem przeglądać allegro żeby sprawdzić ceny + serwisy w stylu benchmark.pl i egielda.pl w celu sprawdzenia wszystkich możliwych modeli ;)</p>
<p>w końcu doszedłem do wniosku &#8211; przestań patrzeć na ułamki (pozdrawiam Krzysztofa ^^) &#8211; patrz na cenę..</p>
<p>odpaliłem ceneo.. jakoś tak.. nijak.. do ceneo się przekonać nie mogę&#8230;</p>
<p>odpaliłem sklep z którego zawsze brałem i znalazłem tam ram za 189 pln&#8230; no to tym razem postanowiłem jednak sprawdzić z ceneo :) i okazało się że we wspomnianym przez Fanatyka Agito.pl wynosiła 159 :) no to sobie zamówiłem, choć nie bardzo rozumiem czemu nigdzie nie było okienka do przelewu to cała procedurka narazie przeszła sprawnie&#8230;..</p>
<p>&#8212;- ale ja nie o tym!</p>
<p>Kiedyś, dawno dawno temu mialem okazję rozmawiać z kimś kto opowiadał mi genezę hasła &#8220;Nie dla idiotów&#8221;. Wg. tego kogoś hasło to zostało zaczerpnięte z niemieckiej wersji reklamy z której przekaz brzmiał następująco &#8220;U nas jest tanio, bo wiemy że nie jesteś idiotą&#8221; &#8230;.</p>
<p>jest różnica nie? teraz z kolei to hasło &#8220;Bo wiemy że nie jesteś idiotą&#8221; bardziej pasuje mi do Agito które serwuje nam takie filmy:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='610' height='400'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/XpCHDr5jNg4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/XpCHDr5jNg4' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='610' height='400'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/marketing/ja-tez-jestem-idiota/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>czego chcesz?</title>
		<link>http://blog.juneja.info/przemyslenia/czego-chcesz</link>
		<comments>http://blog.juneja.info/przemyslenia/czego-chcesz#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Sep 2008 00:16:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.juneja.info/?p=110</guid>
		<description><![CDATA[z góry przepraszam moich czytelników za chaos który napotkacie w poście poniżej&#8230; piszę go pod wpływem emocji, wiem że na &#8220;trzeźwy umysł&#8221; bym tego tak nie napisał, pewnie w ogóle bym tego nie napisał&#8230; tak czy inaczej, zapraszam do czytania.. (trzeźwy umysł = taki spokojny, bez emocji, nie jestem pijany jeśli o tym pomyśleliście, chyba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>z góry przepraszam moich czytelników za chaos który napotkacie w poście poniżej&#8230; piszę go pod wpływem emocji, wiem że na &#8220;trzeźwy umysł&#8221; bym tego tak nie napisał, pewnie w ogóle bym tego nie napisał&#8230; tak czy inaczej, zapraszam do czytania.. (trzeźwy umysł = taki spokojny, bez emocji, nie jestem pijany jeśli o tym pomyśleliście, chyba że upicie tym co się widzi się liczy&#8230;)..</p>
<p>a więc miałem przed chwilą możliwość porozmawiania z człowiekiem który zmierzył się dzisiaj ze swoimi poglądami, ze swoim spojrzeniem na świat&#8230; a przynajmniej tak mu się wydawało.. człowiek ten priorytezował w swoim życiu pewne wartości i zdarzenia&#8230; przynajmniej tak było &#8211; jak sądzę, nie jestem nim wiec na 100% nie wiem &#8211; parę lat temu, kiedy jako młodszy człowiek mógł beztrosko podejść do życia&#8230;</p>
<p>dzisiaj jednak jako osoba starsza, skonfrontował się ze swoimi poglądami, wykonał pewną czynność która wydaje mu się ważna i z pewnych względów czuje się tak jakby życie zrobiło go w balona&#8230;</p>
<p>ja jednak patrząc na niego widząc że przecież nic się nie stało zacząłem się zastanawiać w czym rzecz&#8230; czemu tak wartościowy człowiek gnębi się jakimś zdarzeniem w taki sposób jakby kończyło się tu jego życie..</p>
<p>o czym mowa? o egzaminach, gość się obronił a teraz po dwóch miesiącach ostrej nauki zdawał jakiś tam egzamin, tak, nie wiem jaki, ale to nie ma znaczenia, grunt że po tym egzaminie jest dobity bo przygotowywał się 2 miesiące&#8230;</p>
<p>jest dobity ale ja widzę &#8211; bezczelny jestem, nie? :D &#8211; że nie dlatego że mu egzamin średnio poszedł (tak przynajmniej sądzi, bo wyników jeszcze nie ma ale przecież zawsze można się pozamartwiać za wczasu ;] ) ale dla tego że tak szczerze mówiąc to sam nie rozumie czemu się tak tym przygnębia, sam do końca nie wie czego chce&#8230;</p>
<p>elastyczność, moi kochani, elastyczność, czyli umiejętność dostrzegania tego że ideologie którymi kierowaliśmy się 7 lat temu odsunęły się już na inny plan bo świat i nasz światopogląd zmienia się z każdym dniem&#8230; nie każdy jednak ma czas by to zauważyć i w czasie gdy wewnątrz niego buduje się nowe spojrzenie na wszystko on nadal tkwi w świętym przekonaniu że ważne jest to co wydawało mu się ważne 10 lat temu..</p>
<p>i nikt tu nie jest winny, to nie nasza wina że wskazówka sekundnika w zegarkach zasuwa coraz szybciej i nie mamy sie kiedy zatrzymać i zastanowić o co nam tak naprawdę chodzi&#8230;</p>
<p>to nie nasza wina że nie mamy czasu stanąć i zadać sobie ważne pytanie w postaci &#8220;WTF?!&#8221;&#8230;<br />
nikt nie jest winny więc nie ma się co obwiniać i zadręczać, pamiętać trzeba że obojętnie od tego czy popełnialiśmy błąd przez tydzień, miesiąc czy 5 lat to jutro jest jutro i możemy przecież ruszyć od nowa, całe życie jest przed nami i jeśli się nie złamiemy to mamy za sobą wiele lat doświadczeń, wiele lat męczarni i to wszystko pracowało na to byśmy dziś byli tym kim jesteśmy..</p>
<p>odkąd tylko pamiętam przykładałem wagę do rzeczy które dla innych były śmieszne, jestem i byłem przewrażliwiony na pewnych płaszczyznach jednak nigdy &#8211; co wg. niektórych jest nieodpowiedzialne, niedojrzałe etc. &#8211; nie skupiałem się na tym że coś mi nie wyszło, że coś zrobiłem nie tak etc.</p>
<p>nie oznacza to że jestem ignorantem który nie potrafi się uczyć na własnych błędach, wręcz przeciwnie, wolę zastanowić się co dobrego mogę wynieść ze swojej porażki niż zamartwiać się że coś zwaliłem&#8230; no zwaliłem i tyle, co z tego, żyję? żyję! więc czemu mam płakać? Bogiem nie jestem, błędy popełniam jak każdy innym, wolno mi&#8230;</p>
<p>grunt że z takim nastawieniem nawet z łzami w oczach, z otwartą raną czy bez z krzykiem w uszach jestem w stanie z głową do góry zacząć nowy dzień, grunt że potrafię każdego dnia stwierdzić &#8220;damy radę, kto jak nie my&#8221;&#8230;</p>
<p>i wiecie co mnie wkurza? wkurza mnie jak ktoś sugeruje że po tzw. &#8220;porażce&#8221; powinienem się załamać, zastanowić nad sobą czy coś w ten deseń.. wkurza mnie kiedy ktoś mi sugeruje że popełnienie błędu to jakiś grzech i że nie powinienem popełniać błędów&#8230; a co ja jestem?</p>
<p>nauczmy się &#8211; wszyscy, mi też się zdarza zapomnieć &#8211; że świat jest doskonały dlatego że doskonały nie jest, ani nie jesteśmy my i nie trzeba się na tym skupiać&#8230; świat jest piękny bo każdego dnia potrafi nam zaoferować coś nowego i choć czasem wywołuje smutek a czasem ból to jak go odbierzemy zależy już od nas.. i nikt i nic nie zmieni tego jak sami zechcemy go odebrać&#8230;</p>
<p>tak że decyzja należy do Ciebie mój drogi czytelniku,<br />
decyzja polegająca na tym jak odbierzesz każdy moment swojego życia, czy się załamiesz czy z łzami w oczach się podniesiesz, uśmiechniesz, strzelisz sobie w twarz i pójdziesz dalej :)</p>
<p>bo czasu mamy mało, trzeba go wykorzystać, żyjąc pełnią życia i czerpiąc z tego co nas dotąd wykańczało&#8230;<br />
nie ma nic bardziej wartościowego niż czas&#8230;</p>
<p>skupmy się więc na uśmiechu, na uczuciach pozytywnych i chwilach których nie zapomnimy&#8230; chwilach radości, zapomnienia i uniesienia.. chwilach dla których w ogóle coś robimy.. bo nie po to się kupuje auto żeby je mieć a po to by móc się nim przejechać, ergo. żyjemy dla chwili w której przejedziemy się nową bryką. Nie po to kupuje się dom/mieszkanie by je mieć a po to by przeżyć w nim chwile piękne z kimś drugim.. nie po to się działa by mieć a po to by to co się ma móc wykorzystać&#8230;</p>
<p>a to co negatywne odrzućmy, &#8220;zwalony humor&#8221; jest mało wart i nie stać go na moją &#8220;dniówkę&#8221; :) więc niech spada.. trzeba się cenić, right? :)</p>
<p>dobra, kończę ten post, chyba wylałem trochę z siebie :) a teraz wleję w siebie odrobinę coca-coli i dokończę pisać coś innego a Wam dziękuję za poświęcenie chwili na przeczytanie tego postu :)</p>
<p>pozdrawiam,</p>
<p>rozmyślający arvind :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.juneja.info/przemyslenia/czego-chcesz/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
